Sumin

Materiał konkursowy zebrany w ramach projektu „Opracowanie i wykonanie tablic informacyjnych, utworzenie strony internetowej oraz organizacja i przeprowadzenie imprezy pt. „Turniej sołectw”, promujących lokalne tradycje”


Projekt realizowany był w ramach działania 413 „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju" objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013


 

Konkurs fotograficzny

 

Zdjęcia w ramach konkursu fotograficznego wykonane przez mieszkańców - amatorów.

Konkurs odbywał się w trzech kategoriach: obiekty, środowisko, ludzie.

 

zdjęcia konkursowe

 


 

Wiersz o swojej miejscowości

 

Pani Sołtys

 

Jak widzimy – niepotrzebnie wielu się martwiło,

pod wątpliwość podawało, a przy tym psioczyło.

Czy na urząd wiejski Pani Bożenka się nadaje

i do każdej  sprawy dobre karty rozdaje.

Każdy myślał, że to chłop nie baba ma zostać sołtysem

i zawzięcie dumał nad swoim podpisem.

Ale Ona okropnie uparta i bardzo wytrwała,

nieźle całą  wsią wstrząsnęła i wybory wygrała.

Warto było jej zaufać, spojrzeć na Nią śmielej

i z każdą  trudną sprawą  ruszać do Niej weselej.

Nasza Pani Sołtys swój nos wszędzie wtyka,

wszystko widzi dobrze i nic Jej nie umyka.

Żeby nam się żyło lepiej, zdrowiej i weselej

Ona chodzi przy tym na co dzień i w niedzielę.

 

Dowcip

 

- Dlaczego w Suminie pani sołtys  zarządziła budowę szkoły w ziemiankach?
- Bo ostatnio tak się ich poziom obniżył.
- A po co te ziemianki będą otoczone drutem kolczastym?
- Żeby się ciemnota nie wciskała.

 

   - Dlaczego w Suminie wszystkie  krowy na pastwiskach chodzą w
      kaskach?
   - Bo codziennie rano pani sołtys odwozi je na pastwisko na swoim
      rowerze.

 


 

Konkurs piosenki biesiadnej

 

Pije ziomal do ziomala,
pod sklepem w Suminie,
wiwat ty , wiwat ja ,
Wiwat wioska  cała.

A kto nie wypije,
tego we dwa kije,
łupu cupu, łupu cupu ,
póki nie wypije.

W dobrym byciu , nie w ukryciu,
wszyscy patrzą z boku,
jak nasz kumpel od kieliszka
stoi trzysta dni tu  w roku.

Kto tak pięknie żyje,
tego we dwa kije,
łupu cupu, łupu cupu,
niech ciągle nie pije.

Hektareczki i działeczki,
miał każdy z osobna,
dziś kieliszek i butelka
puste są już do dna.

Kto nad stan swój żyje,
tego we dwa kije,
łupu cupu, łupucupu ,
niech nad stan nie żyje.

Indyk z sosem ,
schab z bigosem,
jadły dawniej pany.
Dziś obierki i zacierki
jedzą przez dzień cały .

Kto tak nędznie żyje,
tego we dwa kije,
łupu cupu , łupu cupu ,
niech lepiej już żyje.

Ty  Suminiak ja Suminiak,
w tym jest nasza chwała,
wiwat ty , wiwat ja,
kompanija cała.

A kto nie wypije,
tego we dwa kije,
łupu cupu , łupu cupu,
niech w Suminie żyje.

Pili nasi pradziadowie,
nie byli pijacy,
byli mężni , pracowici,
bądźmy i my tacy.

A kto nie wypije,
tego we dwa kije,
łupu cupu , łupu cupu ,
niech w Suminie żyje.

Śpiewaj na melodię:„Pije Kuba do Jakuba”.

 


 

Konkurs kulinarny

 

 Drożdżówka


Składniki

CIASTO:

- 5 szklanek mąki pszennej;
- 1/3 paczki masła lub margaryny, albo 1/3 szkl. oleju;
- 3/4 szkl. cukru;
- cukier waniliowy;
- 2 małe jajka;
- 7 dag drożdży;
- 2 szkl. ciepłego mleka.

KRUSZONKA:
- 3/4 szkl. mąki;
- 3/4 szkl. cukru;
- 1/3 paczki masła lub margaryny.

 

Wykonanie                   
Wszystkie składniki wyjąć 2-3 godziny wcześniej (mają mieć temperaturę pokojową). Mleko lekko podgrzać, masło lub margarynę rozpuścić i przestudzić. Do czystej miski przesiać mąkę, dodać cukier i cukier waniliowy. Zrobić zagłębienie, wkruszyć do niego drożdże. Zalać niewielką ilością mleka i odstawić do wyrośnięcia (ok. 15 minut). Dodać jedno jajko i jedno żółtko i zarabiać ciasto dodając stopniowo mleko (ciasto ma być gładkie i dość ścisłe). Na koniec dodać stopniowo tłuszcz i wyrabiać ciasto ok. 10 minut. Uformować kulę, leciutko oprószyć mąką, przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ok. 1 godziny). Ponownie wyrobić ciasto i przełożyć do wysmarowanych masłem foremek. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 15 minut. W miseczce zarobić kruszonkę z podanych składników. Powierzchnię ciasta posmarować białkiem, posypać grubo kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 170C (grzałki góra/dół) na niższą półkę. Piec do zezłocenia (ok. 1 godziny), sprawdzając drewnianym patyczkiem. Upieczone ciasto zostawić w foremce na ok. 10 minut, następnie wyjąć z blaszki i zostawić do ostygnięcia. Znakomite do mleka, kakao, a nawet z masełkiem i szynką.

 

SMACZNEGO!!!


 

Nalewka z wiśni

 

Składniki

2kg dojrzałych wiśni,

2kg cukru,

1,5l spirytusu 70% lub bimber.

 

Wykonanie

Owoce dobrze myjemy, płuczemy pozbywamy się ogonków i popsutych owoców. Wiśnie układamy na czystej ściereczce by obciekły i wyciągamy urządzenie zwane drylownicą do wiśni. Drylownica przy większej ilości owoców naprawdę ułatwi i przyspieszy nam pracę. Owoce bez pestek zasypujemy cukrem i dolewamy 200ml spirytusu. Dodatek takiej ilości alkoholu zahamuje rozwój bakterii i drożdży. Zależy nam na tym by sok nie zaczął fermentować. Pozostawiamy na okres jednego tygodnia. Wiśnie puszczą sok, który później będziemy zlewać. Możemy od czasu do czasu zamieszać naczyniem. Najlepiej wykorzystać duże słoje z szeroką zakrętką. Balony mają tę wadę, że nie łatwo pozbyć się z nich kilku kilogramów wiśni. Ale jak się nie ma … Powracamy do naszych wiśni, zlewamy do czystego naczynia sok, wlewamy do balonu i mieszamy z pozostałą częścią spirytusu. Młodą nalewkę pozostawiamy na okres 2-3 miesięcy. Możemy w tym czasie zlać nalewkę pozbywając się osadu z dna naczynia. Moim sprawdzonym sposobem jest dodanie około 150ml miodu lipowego, który wzbogaci smak wiśniówki można eksperymentować ze smakiem dodając laskę wanilii, liście mięty. Jednak  najlepiej mocna jest wiśniówka na bimbrze.

 


 

Swojski smalec

 

30 dkg słoniny
30 dkg dobrze przerośniętego wędzonego boczku
duża cebula
ząbek czosnku
łyżka majeranku
szczypta pieprzu
sól morska

 

Wykonanie

Słoninę i boczek pokroić w drobną kostkę. Wrzucić na średnio rozgrzaną patelnię najpierw słoninę, zmniejszyć gaz, a jak się częściowo stopi, dodać boczek. Gdy i ten sie podtopi, wrzucić pokrojoną w kosteczkę cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Perkotało to dość długo. Pod koniec dodałam majeranek, pieprz i sól. Wylać do naczyńka w do wystudzenia i trzymać w chłodnym miejscu, ale nie w lodówce, bo chleb by się źle smarował. Powiem wam, że mimo wielu innych specjałów,  goście zapominają na chwilę, że muszą dbać o poziom cholesterolu i zajadają się razowym chlebem ze smalcem , wędzoną kiełbasą i kiszonymi ogórkami. A sołtys,  obdarowany butelczyną, wraca szczęśliwie do domu. 

 Smacznego!


 

Hobby

 

 

 

 

 

 

 

Skontaktuj się z nami